czwartek, 9 lutego 2017

niedźwiedzie

Ostatnio mocno zaniedbałam bloga... Postaram się to nadrobić i wrzucać tu coś częściej ;)
Tymczasem coś nie całkiem nowego, ale tutaj jeszcze tego nie było: dwa niedźwiedzie polarne, jeden mały a drugi bardzo duży ;)





zapraszam również na moją stronę facebookową:
tam nieco więcej nowości i nie tylko :)

piątek, 11 listopada 2016

obraz namalowałam

Powstał nie tak dawno temu, na zamówienie - do kaplicy Duszpasterstwa Akademickiego. Jest sporo niedociągnięć, ale biorąc pod uwagę to, że pierwszy raz od dłuższego czasu malowałam coś farbami olejnymi, i tak uważam, że nie jest najgorzej ;)


60x90 cm, farby olejne na sklejce

niedziela, 5 czerwca 2016

Legendy Ustki i Ziemi Słupskiej

Nareszcie! :)
Niedawno zostały wydane legendy z moimi ilustracjami - poniżej duuużo zdjęć :)
Książkę wydała Lokalna Organizacja Turystyczna w Ustce.



















grzechotka - domek

Grzechotka - domek                                                        
Niedawno uszyłam (ręcznie, bo jeszcze nie nauczyłam się szyć na maszynie, choć planuję to od dawna) grzechotkę dla mojego malutkiego bratanka :) Szyta tak trochę bez pomysłu, ale w sumie jestem zadowolona z efektu końcowego. W środku znajdują się plastikowe koraliki w woreczku strunowym, więc grzechotka grzechocze i szeleści jednocześnie ;)

Wykorzystałam próbkę zaprojektowanego przeze mnie materiału z Cottonbee


Kiedy grzechotka była już prawie gotowa, stwierdziłam, że może wszyję kawałek wstążki - więc jest na dole, zamiast na górze ;)


piątek, 27 maja 2016

buty - skończone!

Parę miesięcy temu pokazywałam tu tenisówki, które zaczęłam malować
- niedawno wreszcie je skończyłam! :D

Tak się teraz prezentują:





Na lato jak znalazł :)

poniedziałek, 23 maja 2016

sobota, 23 kwietnia 2016

kubek i

Nareszcie! W Polsce pokazały się pisaki do porcelany o cienkich końcówkach - jeszcze w zeszłym roku nie mogłam nigdzie takich znaleźć... Oczywiście jak tylko zobaczyłam, że są, musiałam je kupić :) Rysuje się świetnie, mam tylko nadzieję, że nie wyschną zbyt szybko.

Do tej pory pomalowałam dwa kubki i miseczkę - poniżej parę zdjęć (jeden kubek powędrował do koleżanki i nie zdążyłam go sfotografować). Będą następne, mam nadzieję :)