...i podobno jest nieźle ;) A że pisałam wcześniej, o tu:
http://rysurys.blogspot.com/2015/02/po-dugiej-przerwie.html
że pokażę efekt końcowy - no to jest :)
Farby olejne na płótnie, 50x60 cm
sobota, 28 marca 2015
niedziela, 15 marca 2015
pisanki
W tym roku pochłonęło mnie malowanie na gęsich wydmuszkach - i muszę powiedzieć, że każdemu polecam taki sposób na pisanki! Maluje się na nich bardzo dobrze różnymi narzędziami; poza tym nie są tak delikatne, jak kurze, co też ma znaczenie :)

A poniżej moje ulubione - chyba zrobię jeszcze kilka podobnych! O ile znajdę trochę czasu oczywiście ;)
wtorek, 24 lutego 2015
po długiej przerwie...
... wzięłam do ręki pędzle i - wróciłam do farb olejnych! Już bardzo dawno nie malowałam niczego "poważnego"...
Dlatego też nie jest mi teraz łatwo - obraz maluję na zamówienie - usiłuję uchwycić podobieństwo i ciągle mi czegoś brakuje... Ale i tak, biorąc pod uwagę dość długą przerwę, nie idzie mi aż tak źle, jak myślałam!
(sutanna i tło na razie, jak widać, nie ruszone prawie w ogóle; w rzeczywistości jest go trochę więcej naokoło - jak skończę, pokażę w całości)
piątek, 20 lutego 2015
kubki
Kubki malowane jako prezenty bożonarodzeniowe - nie wiem, jak to się stało, że do tej pory nie pojawiły się na blogu ;)
Te powyżej malowane markerem do porcelany, a poniżej - farbami, również do porcelany.
piątek, 13 lutego 2015
torba "ze sklepu rybnego"
Jak już trafi mnie wena na zrobienie czegoś, to nijak nie mogę się opędzić... Więc siedziałam wieczorami - aż powstała taka torba:
Szyta w całości ręcznie, bo maszyny nie posiadam, zresztą nawet jakbym posiadała - nie umiem się nią posługiwać - na razie są to tylko marzenia ;)
Na torbie pływają sobie śledzie - nadrukowane w technice linorytu (grafika warsztatowa)
podjęłam nawet nieudolną próbę haftu ;)
podszewkę z kieszonką uszyłam ze starej koszuli - już kilka razy miałam pozbyć się jej, ale kolor mi na to nie pozwalał :)
na koniec rzut okiem na samotnego śledzika z drugiej strony ;)
poniedziałek, 2 lutego 2015
portret
czwartek, 11 grudnia 2014
wtorek, 7 października 2014
niedziela, 21 września 2014
kartka dla Mateusza
O, taka akcja rozprzestrzenia się po internetach:
"Mama Mateusza napisała:Zwracam się do was kochani z ogromną prośbą! Mój 4 letni synek choruje na nowotwór złośliwy z przerzutami. Jeden raz w życiu dostał list a raczej przesyłkę z jego portretem był bardzo szczęśliwy płomień radości w oczach Mateuszowi nie zostało zbyt wiele życia bo choroba okazała się bardzo złośliwa nie wyleczalna. Jesli dla was nie był by to żaden problem proszę wyślijcie do niego kartkę sprawi mu to ogromna niespodziankę .Proszę udostępniajcie to wśród znajomych może znajdą się chętni, którzy sprawią mu przyjemność z góry serdecznie dziękuję!"
Adres:
"Mama Mateusza napisała:Zwracam się do was kochani z ogromną prośbą! Mój 4 letni synek choruje na nowotwór złośliwy z przerzutami. Jeden raz w życiu dostał list a raczej przesyłkę z jego portretem był bardzo szczęśliwy płomień radości w oczach Mateuszowi nie zostało zbyt wiele życia bo choroba okazała się bardzo złośliwa nie wyleczalna. Jesli dla was nie był by to żaden problem proszę wyślijcie do niego kartkę sprawi mu to ogromna niespodziankę .Proszę udostępniajcie to wśród znajomych może znajdą się chętni, którzy sprawią mu przyjemność z góry serdecznie dziękuję!"
Adres:
Lusowo, ul. Poznańska 8
62-800 Tarnowo Podgórne
Do mnie informacja ta dotarła z bloga pani Eli Wasiuczyńskiej. A kartka do Mateusza "pofrunie" jutro :)
wtorek, 2 września 2014
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)
